45-latek czekał trzy godziny na przyjęcie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Gdy zrezygnował i udał się do samochodu, dostał ostrego zawału serca - podał TVN24.
Pod osłoną nocy zamazywali murale. Mieli przy sobie noże, maczety i miotacze gazowe
- Wczoraj, 22:41
- fakt.pl
- 0

Nie ma komentarzy