Przez sowieckie gułagi przeszły także dzieci. Początkowo były przy matce, potem trafiały do obozowych żłóbków, przedszkoli i szkół. Kiedy podrosły na tyle, by zająć się pracą, kierowano je do odpowiednich brygad. O ile oczywiście zdołały przeżyć tak długo. Nikt nie płakał nad ich losem, nikomu nie było żal wychudłych ciał i smutnych oczu.
Operator kamery miał dość. Zwrócił się do Macierewicza: Bzdury pan opowiada
- Dziś, 19:43
- edziecko.pl
- 0
Nie ma komentarzy