10-latek napisał rodzicom list z pogróżkami. "Cofam, kocham". Psycholożka mówi nam, jak reagować

Słowa dziecka najpierw rodziców rozbawiły, a potem zaniepokoiły. 'Wybuchy złości, choć czasem trudne dla rodziców, są naturalnym elementem rozwoju dziecka' - uspokaja psycholożka. Jest jednak pewne 'ale'.

Nie ma komentarzy

Czytaj również